Nowe życie dla stawów

Grzegorz Kuczera

 

Pierwszy raz o Hyalutidinie usłyszałem w 2009 roku podczas swojej podróży. W tym czasie aktywnie ćwiczyłem i biegałem. Wiedziałem że nadmierne obciążenie stawów może prowadzić do problemów zwyrodnieniowych, na szczęście ja takich nie miałem. Prewentywnie zażywałem tabletki. Mój rozmówca opowiedział mi o doktorze z Niemiec, który wynalazł sposób jak do organizmu skutecznie dostarczyć składniki, które uzupełniają maż stawową, przedstawił mi argumenty, które mnie przekonały, że połykanie tabletek to tylko niepotrzebne obciążanie organizmu i wyrzucanie pieniędzy. Zafascynował mnie sposób w jaki niemiecki naukowiec połączył składniki tego preparatu w kompleks, który aktywuje organizm do produkcji mazi stawowej. Zrozumiałem, że pojawił się nowy rewolucyjny sposób na zastąpienie bolesnych zastrzyków dostawowych. Zbliżały się święta Bożego Narodzenia, ponieważ jestem zwolennikiem praktycznych prezentów postanowiłem podarować Hyalutidin mojej 70-cioletniej mamie. Od młodzieńczych lat cierpiała z powodu zapalenia stawów. Przy chodzeniu używała drewnianej laski, mieszkając na trzecim piętrze ciągle poruszała temat zmiany mieszkania na niższe piętro. Dziennie jedno lub dwukrotne wejście na trzecie piętro sprawiało jej poważne problemy.  Nie pamiętam już dokładnie jej reakcji po zażyciu Hyalutidin, ale myślę że kolejny taki praktyczny prezent zrobiłem jej w kwietniu następnego roku na jej urodziny. Po jakimś czasie mama zapytała mnie dlaczego jej nic nie mówię, ale przyznaje że w ogóle nie wiedziałem o co chodzi. Wtedy powiedziała mi, że nie zwróciłem uwagi na to, że przy chodzeniu już nie używa drewnianej laski. Ja to tylko skomentowałem, że super jak już tej laski nie potrzebuje. Mama nie dawała mi za wygrana i dalej męczyła mnie dalszymi pytaniami. Z jej opinii wynikało, że ona też nie zauważyła potrzeby korzystania z drewnianej laski, było to dla niej naturalne, że jak człowiek nie czuje bólu to natychmiast zapomina o problemie. Uwagę na ten fakt zwróciły jej dopiero koleżanki. Ta historia dobrze nas rozbawiła. Wtedy zrozumiałem, że Hyalutidin działa a ja chcę pomagać innym. Końcem 2011 roku, po 17 latach budowania pełnej sukcesu słowackiej firmy postanowiłem ją opuścić. Wierzę w Hyalutidin. Widziałem jak pomógł mojej mamie. Dlatego sprzedałem udziały w poprzedniej firmie. Zacząłem wszystko od nowa Pomyślałem, że to wspaniały pomysł pomagać potrzebującym ludziom, zaoszczędzić im cierpienia i jeszcze realizować się zawodowo. Wczesną wiosną spotkaliśmy się z doktorem Nielsem  Dusek wynalazcą i producentem Hyalutidin. Uściskiem dłoni potwierdziliśmy obustronną chęć dystrybucji Hyalutidin HC Aktiv w Polsce. Od tego czasu ja i moja mama jesteśmy aktywnymi  i systematycznymi  konsumentami tego wspaniałego produktu.

 

Podróże kształcą.

 

 

Grzegorz Kuczera

Pomysłodawca dystrybucji Hyalutidin w Polsce

 

Autor: Grzegorz Kuczera

 

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Odpowiemy na wszystkie Twoje pytania.

Adres

Zdrowe Stawy Sp. z o.o. Grota Roweckiego 10/4 43-100 Tychy

Godziny otwarcia

Biuro: Pon - Pt: 09:00 - 14:00
Sob - Nd: nieczynne

infolinia: Pon-Pt: 08:00 - 17:00

Kontakt z nami

Tel.: +48 32 226-65-08
Kom.:
+48 793-196-111
e-mail:
info